Czw., 09-02-2012 | Imieniny: Cyryla, Apolonii
 
             
Magazyn
O magazynieAktualny numerNajbliższy numerPrenumerataArchiwum numerów
 
Ostatni numer


 
MEDIA PLAN 2012
Plan wydań na 2012 r.
 
Reklama
Reklama w magazynieReklama na portaluReklama w katalogu sympozjalnymPromocjaCennikFormularze zamówieniaReklama w katalogu sympozjalnym na CD
 
Artykuły przeglądowe
AnalizyCiepłownictwoDiagnostyka, remonty, utrzymanie ruchuEnergetyka jądrowaElektroenergetykaFelietonyFinansowanieGospodarka wodno-ściekowaOdnawialne źródła energiiOpinie, komentarze, podsumowaniaOŹE, ochrona środowiskaPrzepisy unijneSamochody elektryczneSektor paliwowyTechnologie w energetyce
 
Archiwum
Krzysztof Żmijewski: mapa drogowa URE z dozą naiwności


Tagi: Mapa Drogowa Krzysztof Żmijewski URE

Jeśli nie uruchomimy rynku energii, to będziemy mieli lawinę podwyżek. Każdą cenę można zaproponować, byle tylko odbiorca był w stanie ją zapłacić - mówi prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej

Jaka jest Pana ocena "Mapy drogowej" przedstawionej przez URE?

- Generalnie jest to niezła ocena. Trzeba jednak pamiętać, że nie da się zbudować rynku energii tylko od jednej strony, czyli od strony regulatora. Działania URE są oczywiście potrzebne, ale niewystarczające.

Całkowite uwolnienie rynku bez zabezpieczenia w postaci regulacji sprzedawcy z urzędu jest nadmiarem optymizmu, jeśli się obserwuje to co się na rynku dzieje. Może w przyszłości będzie można zrezygnować z regulowania sprzedawców z urzędu, ale jeszcze nie teraz. Jest różnica pomiędzy regulowaniem sprzedawcy z urzędu a regulowaniem sprzedaży do odbiorców z taryf G.

W "Mapie drogowej" Prezes URE zapowiada, że do końca br. zostaną zrealizowane działania mające chronić odbiorców najsłabszych, czyli indywidualnych...

- To są jednak ogólniki. Jeśli będziemy mieli propozycję konkretnego mechanizmu to możemy ten mechanizm analizować a tak mamy do czynienia z pewnego rodzaju szlachetną naiwnością, to tak jakbyśmy powiedzieli, że chcemy aby wszyscy byli piękni i bogaci. Prezes URE nie precyzuje na czym ma polegać specjalny nadzór. Ja proponuję takie rozwiązanie jak np. taryfikowanie sprzedawcy z urzędu.

W celu ochrony odbiorców najsłabszych możliwe do zastosowania są także inne mechanizmy, choć nie leżące w gestii regulatora, jak np. czipowa karta usług socjalnych, którą otrzymywaliby ludzie biedni. Na karcie znajdowałaby się określona kwota, którą można by przeznaczyć tylko na zakup np. energii, gazu czy wody. To byłaby konkretna osłona socjalna.

Na razie nie ma konkretnych mechanizmów wsparcia, mamy zamiast tego myślenie życzeniowe, dobrze jednak, że temat został podjęty. Prezes URE dzisiaj specjalnych możliwości ochrony tzw. wrażliwych odbiorców nie posiada, to co może zrobić to zadecydować, że sprzedawca w urzędu będzie regulowany, aby jego ceny nie poszybowały w kosmos.

Ochrona odbiorców przed rosnącymi cenami energii to trochę leczenie objawów a nie przyczyn choroby. Prezes URE wypowiedział się wyraźnie w sprawie konsolidacji pionowej stwierdzając, że prowadzi ona do wzrostu cen i ograniczenia rynku. Tutaj się z nim zgadzam.

Czy ta krytyka konsolidacji nie jest zbyt późna? Konsolidacja już się przecież dokonała...

- To nie jest do końca prawda. Konsolidacja została przeprowadzona tylko w części, przecież systemy informatyczne nie zostały skonsolidowane, nawet nie powstały grupy podatkowe. Z konsolidacji zrobiono tyle, że wprowadzono mechanizmy likwidacji rynku. Powinniśmy jednak nie zajmować się dekonsolidacją tylko stworzeniem rynku. Jest wiele rzeczy, które można zrealizować, zaczynając od obowiązku obrotu giełdowego. Czy to wprowadzimy ustawowo czy poprzez dżentelmeńską umowę to nie ma znaczenia, ważne aby uniknąć takich zaburzeń jakie były na początku br. kiedy jedno zlecenie potrafiło przewrócić giełdę energii do góry nogami. To jest możliwe tylko na płytkim rynku, na rynku głębokim takie zlecenie się nie pojawi.

Jeśli nie uruchomimy rynku, to będziemy mieli lawinę podwyżek. Na papierze stwierdzono, ż rynek jest, ale w rzeczywistości go nie ma. To co ma regulować cenę? W obecnych warunkach górną granicą wzrostu cen jest wytrzymałość odbiorcy. Każdą cenę można zaproponować, byle tylko odbiorca był w stanie ją zapłacić. Energetycy wielokrotnie, i to publicznie, mówili że rachunki za energię są mniejsze niż rachunki za telefon i nie widzą powodu aby tak nadał było.

Jakie są inne, poza giełdą, mechanizmy budowy rynku?

- Wprowadzenie obowiązku sprzedaży przynajmniej części energii na giełdzie jest jednym z mechanizmów możliwych najszybciej do wprowadzenia i najprostszych. Oprócz tego należy jak najszybciej wprowadzić Rynek Dnia Bieżącego, wyprowadzić rozliczenia z PSE Operator i TGE do Izby Rozliczeniowej, tak jak to jest w innych krajach.
źródło: wnp.pl





wykopblipfacebooktwitter





Konferencje
Zapowiedź: X Konferencja Naukowo-Techniczna „ODBIORCY NA RYNKU ENERGII”Zapowiedź: VII Konferencja Naukowo-Techniczna „OCHRONA ŚRODOWISKA W ENERGETYCE 2012”Archiwum konferencji z 2011 rokuArchiwum konferencji z 2010 rokuArchiwum konferencji z 2008 rokuArchiwum konferencji z 2007 roku
 
Galerie
Sympozja i konferencje Z życia branży
 
Z życia branży
INFORMACJEArchiwumArchiwum 2011
 
Losowe tagi
MPEC SA  elektrownia biogazowa  Tauron Giełda Mix  Forum Energetyki Odnawialnej  WIG20  ekonomiczna efektywność  eksploatacja  WFOŚiGW w Katowicach  ZAK  Gazociąg Jeleniów-Dziwiszów 
 
Do pobrania
OCHRONA ŚRODOWISKA W ENERGETYCE 2011ODBIORCY NA RYNKU ENERGII 2011XVIII Wiosenne Spotkanie CiepłownikówXIII Sympozjum Naukowo-Techniczne ENERGETYKA BEŁCHATÓW 2011V Konferencja Naukowo-Techniczna „Woda i ścieki w przemyśle"